pol eng
photo

Chyba najtrudniejsza zakładka… Jestem prawnikiem z wykształcenia, mianowanym urzędnikiem państwowym z wyboru, a wykładowcą akademickim „z rozpędu”. A przede wszystkim najwierniejszym fanem Oli i Marty.

Wychowanie w poprzednim systemie zaowocowało potrzebą ruchu i ciekawością otoczeniem, stąd pewnie początkowo myślałem o pracy w dyplomacji. Ale też wybrałem inną ścieżkę, by zanurzyć się zawodowo w środowisku międzynarodowym. Od 1998 r. zasiliłem szeregi administracji rządowej, najpierw pracując przez wiele lat w MSWiA, następnie w MSZ, a obecnie nabywam nowe dla mnie doświadczenia w Ambasadzie RP w Dublinie. Coś osiągnąłem? Przede wszystkim miałem szczęście brać udział w 3 dużych projektach, jakie nieczęsto zdarzają się w karierze urzędniczej: akcesji do UE, wstąpieniu do Schengen oraz polskiej prezydencji w Radzie UE.

Pracowałem w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli, a także w Sekretariacie Generalnym Rady UE w Brukseli. Dzięki temu udało mi się nabyć praktyczne doświadczenie z uczestnictwa w środowisku międzynarodowym, zwłaszcza dot. podejmowania decyzji w UE oraz jej współpracy z państwami członkowskimi i kluczowymi partnerami (m.in. USA, Rosją czy państwami Bałkanów Zachodnich); negocjacji w środowisku międzynarodowym; przygotowywania i organizacji spotkań międzynarodowych; jak też różnych tzw. umiejętności miękkich z tym się wiążących.

Dodatkowo, od kilku już lat jestem adiunktem w Katedrze Prawa Międzynarodowego i Europejskiego, na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK w Toruniu. Prowadzę też cykliczne zajęcia w Collegium Civitas w Warszawie.

Mówię biegle po angielsku. Ponadto komunikuję się w języku rosyjskim, francuskim i niemieckim. Ale wciąż nie tak jak bym chciał…

Uwielbiam biegać, marząc też czasem o powrocie do kabiny szybowca.